_archiwum: 2006/05


Łubu dubu, łubu dubu

2006/05/11 | skomentuj

Bronisław Wildstein został dziś mianowany szefem szefa mojego szefa. Podobnie jak moja mama, tata, siostra i babcia oraz poprzedni prezes TVP, z wykształcenia jest polonistą.

Tu felieton TVP1 (02.2005), traktujący o zwolnieniu BW z Rzeczypospolitej, po tym jak opublikował w niej (zob. arch.) 344 artykuły, z czego 19 w 2005, 176 w 2003, 104 w 2002, 33 w 2001, 6 w 2000, 2 w 1999, 3 w 1998 i 1 w 1997 roku.

Nowy prezes TVP gościł 18 stycznia br. na videoczacie iTVP.

Globo - sua tv interactiva

2006/05/11 | skomentuj

foto: globo.com powiększ >>

Globo.com to “telewizja interaktywna” łącząca serwisy informacyjne i eventowe z publikacją dużej ilości programów telewizyjnych. Można w niej znaleźć m.in.:

- playlisty użytkownika (w tym tworzone automatycznie),
- videoczaty, płatny kontent (m.in. NBA, Mundial, erotyka)
- programy z różnych telewizji lokalnych,
- foto/video/blogi,

Całość w pięknym - acz dla mnie niezrozumiałym - języku hiszpańskim. W połączeniu z płatną rejestracją utrudnia to nieco eksplorację. A szkoda.

Statystyka und Statuetka

2006/05/7 | skomentuj

1. W opublikowanym ostatnio rankingu tematycznym (za miesiąc luty) strony telewizji publicznej (TVP.pl + iTVP.pl) w kategorii “informacje, publicystyka, media” zostały wyprzedzone tylko przez największe polskie portale (Onet, WP, Gazeta, Interia).

2. Stworzony przez agencję Artegence serwis olimpijski iTVP otrzymał brąz (drugiego miejsca nie było) w kategorii “Nowe media” tegorocznej edycji Konkursu i Festiwalu Twórców Reklamy. To już druga nagroda dla iTVP.

Hi-Way, czyli patrz gdzie jedziesz

2006/05/7 | skomentuj

Ckliwo mi się zrobiło, kiedy zobaczyłem na ekranie Plac Wolności i GuGalander. Na dokładkę znajome twarze: mała Ania (Aśka w parku), Monika ze studiów (nie-sąsiadka), zgred z cafe-netu (kucający przed lustrem) i Paweł z BananaBoat (gość przyjęcia).

Nie znoszę, kiedy aktor siedzący w filmie za kierownicą nie patrzy na drogę, po której jedzie. I tyle (więcej w gazecie).

Nie wierz sieci

2006/05/7 | skomentuj

Specyfikę internetu z pewnością doceniłby Orwell. W dystopii opisanej w “Roku 1984″ stare gazety nieustannie uaktualniano, by obecny obraz świata, zatwierdzony przez rząd, nie stał w sprzeczności z dawnymi doniesieniami. Tysiące pracowników dniami i nocami przeredagowywało przeszłość, co oznaczało, że nikt nie mógł być pewien, czy właśnie czytany archiwalny artykuł rzeczywiście został wydrukowany w dniu publikacji gazety.

Z internetem sprawa wygląda podobnie. Wchodząc na stronę internetową nie wiesz, czy jej zawartość nie zmieniła się. Strona może wydawać się taka sama, jak poprzednio, ale jej zawartość może być inna. Internet jest jak Orwellowska biblioteka – ciągle uaktualniana i pozbawiona wiarygodnej pamięci.

Wolna Kultura, L. Lessig

Podtytuł polskiego przekładu brzmi “W jaki sposób wielkie media wykorzystują technologię i prawo, aby blokować kulturę i kontrolować kreatywność”. Więc jednak spisek ;)

Polecamy oglądanie

2006/05/7 | skomentuj

foto: polecane w iTVP powiększ >>

W ostatni piątek prezentowane dotychczas na stronie głównej wiadomości tekstowe zostały zastąpione przez “Polecane” (!), a zarejestrowani użytkownicy otrzymali wiadomość z prośbą o wyrażenie swojej opinii na temat funkcjonalności serwisu.

Znalezione w pliku

2006/05/7 | skomentuj

W końcu nie można tak bez końca łapać okazji. Niech pozwoli , to ją nazwię i zapamiętam; nie zechce - odjadę w niewybredym stylu. W ponurym nastroju położyłem spać i potem wstawałem nie do życia po kao po kolacki. Po okcie w roboxie i nie w Lennoxie.

Nia nie mam już siłu poprawiać po sobie a kto właściwie zaczął. Skąd wziął się im ten sławetny zapał i szyk bitewny i z dawna ciekawy fakt średnich wyników osiąganych przez dobrych zawodników i na odwrót.

Nie zapomniałem jeszcze jak to się dawniej kończyło. Czy jest to możliwe bez tak podstawowych umiejętności jak mówienie i spanie i dobr bądź dla dla zwierząt. A komu i którą ręką naciskasz spację i po co. Tyle rozmaitych nie połączonych życiorysów i rysopisów skopiowanych.

To fragment wybitnej prozy, która powstała, kiedy trenowałem szybkie pisanie dziesięcioma palcami ;)