Monthly Archives: Kwiecień 2011

Gadu-Gadu > Rozmowy niekontrolowane

rozmowy niekontrolowane w gadu-gadu, voip gg

Rozmowy niekontrolowane… Dzwoń za free w Happy Hours.

Kampania internetowa w komunikatorze GG, OpenFM i na serwisach grupy GG Network.

Powiedzieli na Media Trendy 2011

Kilka wypowiedzi ze wczorajszej konferencji Media – Trendy 2011. Cytaty nie są dosłowne, kilku autorów niestety nie pomnę…

– Jarosław Gugała: Oryginalność kreowana i lansowana przez reklamę zabija indywidualność i daje w efekcie sytuację, gdy połowa zgromadzonych tutaj wygląda tutaj dokładnie tak samo. (…) iPad nie różni się niczym od laptopa poza tym, że ma klawiaturę na ekranie.
– Michał Kreczmar: Rośnie rola FB jako źródła ruchu (nie statycznego, jak google), ale np. newsowego. FB w USA to główne źródło ruchu w serwisach newsowych.
– Marcin Pery: Rozegra się globalna walka o dominację na rynku globalnego systemu, w którym ludzie będą wpisywali swoje dane osobowe.
– P. Marzec: Podczas ostatnich 2 lat 700% wzrosła ilość zapytań z urządzeń mobilnych.
– Starcom: Czy macie w swoich dokonaniach zawodowych, kampaniach, projektach jakiś jeden, który możecie kiedyś pokazać swoim dzieciom, a one powiedzą – to fajne – i pokażą go swoim rówieśnikom…?
– Dominik Libicki: Czy ktoś sobie wyobrażał 10-15 lat temu, że rynek będzie miał 600-700 tys. abonentów? (…) Zygmunt Solorz zadzwonił kiedyś do BOK, że mu się zepsuł dekoder. Na koniec musiał podać dane. Jak powiedział, że nazywa się Zygmunt Solorz, to telefonistka odparła „a ja królowa angielska” i odłożyła słuchawkę. I co – dopiero w poniedziłek naprawili? Nie. Zadzwonił do mnie i daliśmy radę.
 
– Reklama znów stanie się kontentem. Będziemy musieli robić reklamy, które ludzie będą chcieli oglądać.
– Trendy w marketingu mobilnym: geolokalizacja, geolokalizacja + prywatność, dostęp do informacji, mobilny search (zwykły i głosowy), personalizacja + wyszukiwanie, FUN.
– Za 3 lata na pewno nie będzie 4 portali, (Onet zostanie bo ma w zapleczu TV); udział wideo wzrośnie z 5 do 30%
– Reklama znów stanie się kontentem. Będziemy musieli robić reklamy, które ludzie będą chcieli oglądać.
– Internet dzisiejszy różni się od tego sprzed kilku lat, że nie jeteśmy już w nim anomimowi i że tracimy nad tym panowanie.
– Wolność? Raczej się wylogowujemy, niż coraz częściej zaglądamy do social media.

399 | RUCH

katowice, widok przez butelkę

Wydarzenie roku 2010 – Facebook. Lubisz to?

Banalne czy unikalne, potrzebne czy zbędne… Pytanie na tyle uniwersalne, żeby zaistnieć w miliardach kontekstów. Lubisz to?

W ubiegłym roku Facebook zaistniał na szeroką skalę na polskim rynku, docierając do większości z nas. Jeśli nie po bożemu, przez internet, to z rekomendacji znajomego lub mediów, którym bezwstydnie kradnie naszą uwagę. Jeśli nasza-klasa rozdziewiczyła miliony Polaków, czyniąc ich Internautami, to Facebook zaoferował im stały, partnerski związek. Jeśli NK sporadycznie pojawia się w mediaplanach, to FB jest pozycją absolutnie obowiązkową – w mediaplanie, poza nim lub całkowicie zamiast niego. Dlatego właśnie ‘wejście smoka pod polskie strzechy’ w wykonaniu Facebooka to moim zdaniem bezprecedensowe wydarzenie roku 2010 na lokalnym (i nie tylko zresztą) rynku mediów i reklamy.

Facebook zaistniał w powszechnej świadomości szybciej, wyraźniej i skuteczniej niż którykolwiek z poprzedzających go serwisów społecznościowych czy kontentowych. Do profilu lub fanpejdża na Facebooku odsyłają nas celebryci i outsiderzy, politycy i inni wariaci, a także osobowości świata kultury. Do polubienia zachęcają potencjalni pracodawcy, koleżanki z pracy, media (w tym polskie radio i telewizja), a wreszcie – lbnl – setki tysięcy małych i dużych brandów. Chcąc tego czy nie, marketerzy konkurują o lajki na równi z naszymi znajomymi, wróżkami i premierami filmowymi.

To pierwszy rok, w którym liczące się marki pokazały adres profilu FB na outdoorze, w reklamie telewizyjnej i w Internecie, woląc czasem odesłać tam, niż na stronę www promującą produkt. Czy rozdając na ślepo gadżety, czy realizując przemyślaną strategię, wszyscy pytają nas o jedno. Lubisz to? Tego naprawdę jeszcze nie było. Parafrazując pana z cygarem można by rzec, że jeszcze nigdy tak wielu nie zależało od tak wielu. (Pracując zresztą na majątek tak niewielu.) To w odpowiedzi na Facebooka Google mówi „+1”, a NK „fajne”. Za późno. „Lubię to” rządzi.

A za rok pokiwamy głowami nad tym, jak to mobilna wersja FB nauczyła kolejne 20% populacji korzystać z Internetu w komórce :)

Popełniłem ten tekst, żeby wygrać w konkursie wejściówkę na konferencję Media Trendy 2011 ;)